Zarejestruj się
Masz już konto?
Zaloguj się
 
Choroby górnego odcinka przewodu pokarmowego Choroby żołądka i dwunastnicy Choroby jelita cienkiego i grubego – w tym IBS Krwawienia z przewodu pokarmowego Choroby trzustki i dróg żółciowych Choroby wątroby IBD Medycyna i technika Kolonoskopia
 
 
Zespół przerostu flory bakteryjnej jelita cienkiego a zespół jelita nadwrażliwego
więcej
 
Zespół przerostu flory bakteryjnej jelita cienkiego (small intestinal bacterial overgrowth syndrom – SIBO) charakteryzuje się wzrostem ilości i/lub nietypowym rodzajem bakterii w jelicie cienkim. Podobieństwo niektórych objawów, większa częstość występowania SIBO u pacjentów z zespołem jelita nadwrażliwego (irritable bowel syndrome – IBS) oraz poprawa kli­niczna po antybiotykoterapii były podstawą teorii przerostu bakteryjnego w IBS.Teoria przerostu bakteryjnego może wyjaśniać wiele elementów IBS, takich jak uczucie wzdęcia, pełności poposiłkowej, zaburzenia motoryki czy aktywacja układu immunologicznego.
Przewód pokarmowy zawiera ok. 1011–1012 bakterii w 1 γ treści jelitowej, przy czym ich ilość jest różna na poszczególnych odcinkach przewodu pokarmowego. Najmniej bakterii występuje w żołądku, a ich liczba wzrasta w dalszych odcinkach przewodu pokarmowego. W początkowym odcinku jelita cienkiego jest ich ok. 103–104, w dystalnym – 108, natomiast w jelicie grubym – 1010–1012 w 1 γ lub 1 ml treści jelitowej [1].

Mikrobionty stanowiące prawidłową florę przewodu pokarmowego pełnią wiele ważnych funkcji, m.in. troficzne, metaboliczne i ochronne. Odpowiadają za fermentację niestrawionych węglowodanów do krótko­łańcuchowych kwasów tłuszczowych (te natomiast są głównym źródłem energii dla kolonocytów), produkcję witamin z grupy K i B oraz stymulację układu odpornościowego [2–5].

Bakterie zasiedlające przewód pokarmowy można podzielić na trzy grupy: korzystne dla organizmu gospodarza, takie jak Bifidobacterium i Lactobacillus, potencjal­nie patogenne, np. Escherichia coli, Bacteroides, Entero­coccus, Streptococcus, oraz patogenne, m.in. Clos­tridium, Staphylococcus, Pseudomonas [6].

Skład i rozmieszczenie mikrobiontów w przewodzie pokarmowym zależy od wielu czynników mechanicznych i chemicznych, takich jak: kwaśna treść żołądkowa, obecność enzymów trawiennych, kwasy żółciowe, motoryka przewodu pokarmowego, naturalne bariery (zastawka Bauchina). Zaburzenie tych mechanizmów może pro­wadzić do nadmiernego namnażania się flory bakteryjnej w górnych piętrach przewodu pokarmowego [7].

Zespół przerostu flory bakteryjnej jelita cienkiego (small intestinal bacterial overgrowth syndrom – SIBO) jest heterogennym zespołem charakteryzującym się wzro­stem liczby i/lub nietypowym rodzajem bakterii w jelicie cienkim. Uważa się, że dla SIBO charakterystyczna jest liczba bakterii powyżej 105 na 1 γ lub 1 ml treści jelitowej w proksymalnym odcinku jelita cienkiego [7]. Częstość występowania SIBO nie jest dokładnie znana, ale w uważa się, że w populacji osób dorosłych może ona wynosić 2,5–22% [7–11], natomiast niewiele jest danych dotyczących SIBO u dzieci. W badaniach Scarpellini i wsp. oszacowano częstość występowania SIBO u zdrowych dzieci na 7%, ale dotyczyły one bardzo małej grupy pacjentów [12].

W patogenezie SIBO pod uwagę bierze się takie nieprawidłowości, jak: zaburzenia sekrecji kwasu solnego – achlorhydrię (np. wskutek stosowania inhibitorów pompy protonowej), zaburzenia wydzielania enzymów trzustkowych (np. w niewydolności zewnątrzwydzielniczej trzustki, m.in. w przebiegu mukowiscydozy), zaburzenia immunologiczne (np. niedobór sIgA, AIDS, pospolity zmienny niedobór odporności) i nieprawidłowości przewodu pokarmowego (np. zwężenia, guzy jelita cienkiego, uchyłki, stany po operacji). Obserwuje się częstsze występowanie SIBO w zespole jelita nadwrażliwego (irritable bowel syndrome – IBS), celiakii, chorobie Leśniowskiego-Crohna, zespole krótkiego jelita, niealkoholowej stłuszczeniowej chorobie zapalnej wątroby, marskości wątroby i zaburzeniach neurologicznych, np. w przebiegu neuropatii cukrzycowej [7, 13].

Objawy SIBO są różnorodne i wynikają z metabolizmu bakteryjnego. Wskutek zwiększenia liczby bakterii w górnym odcinku przewodu pokarmowego dochodzi do dekoniugacji soli kwasów żółciowych, co z jednej strony prowadzi do zaburzeń wchłaniania tłuszczów oraz witamin rozpuszczalnych w tłuszczach (biegunka tłuszczowa), z drugiej natomiast wolne kwasy żółciowe działają drażniąco i stymulują do wydzielania wody do światła jelita grubego. Wolne kwasy tłuszczowe mają toksyczny wpływ na enterocyty, co prowadzi do upośledzenia wchłaniania. Nasilona fermentacja węglowodanów wraz z produkcją krótkołańcuchowych kwasów tłu­szczowych, pobudzeniem perystaltyki oraz wydzielaniem wody do światła jelita grubego może spowodować wystąpienie biegunki osmotycznej oraz powstawanie gazów i wzdęć. Proteazy produkowane przez bakterie uszkadzają rąbek szczoteczkowy, a w efekcie obniżają aktywność disacharydaz i prowadzą do zaburzeń trawienia dwucukrów. Ponadto w przebiegu SIBO obserwuje się zwiększone wchłanianie antygenów bakteryjnych i tworzenie kompleksów immunologicznych, które krążąc w organizmie, mogą wywoływać objawy spoza przewodu pokarmowego, takie jak rumień guzowaty, kłębkowe zapalenie nerek i zapalenie stawów [7, 14].

Uważa się, że złotym standardem rozpoznania SIBO jest badanie mikrobiologiczne treści jelita cienkiego i stwierdzenie liczby bakterii powyżej 105 w 1 γ lub 1 ml treści jelitowej [7]. Inwazyjność badania ogranicza jednak zastosowanie tej metody w rozpoznawaniu SIBO.

Do pośrednich testów diagnostycznych wykorzystywanych w diagnostyce SIBO należą testy oddecho-

we z substancjami zawierającymi znakowany węgiel, np. z D-ksylozą lub kwasem glikolowym, wodorowe testy oddechowe (hydrogen breath testing – HBT) z laktulozą, glukozą lub laktozą, a także inne, np. test z p-aminobenzenem. Testy z substancjami znakowanymi węglem C13 lub C14 opierają się na zjawisku rozkładu tych substancji przez bakterie i powstaniu dwutlenku węgla, którego stężenie jest mierzone w wydychanym powietrzu. Wadą testu jest radioaktywność węgla i wysoki koszt badania. Na podobnej zasadzie oparte są HBT, w których substrat zostaje rozłożony przez bakterie z wytworzeniem wodoru i następczym pomiarem jego stężenia w wydychanym powietrzu (wodór fizjologiczne nie powstaje w organizmie człowieka). Testy te są tanie, nieinwazyjne i bezpieczne, ale istnieje możliwość fałszywie ujemnych wyników u ok. 15–20% populacji ze względu na brak flory jelitowej produkującej wodór [13]. Ze względu na dostępność są one rozpowszechnione w diagnostyce SIBO. Test z kwasem p-aminobenzoesowym polega na dekoniuga-cji kwasów żółciowych przez bakterie. Kompleks kwasu p-aminobenzoesowego z kwasem cholowym ulega rozszczepieniu w jelicie przez bakterie, następnie kwas p-aminobenzoesowy zostaje wchłonięty i wydalony z moczem, a jego stężenie można zmierzyć. Wadą testu jest mała czułość i swoistość.

W przeglądzie systematycznym z 2008 r. oceniano testy stosowane w diagnostyce SIBO [15]. W 44 badaniach porównywano różne testy ze złotym standardem, jakim jest zwiększenie liczby bakterii powyżej 105 w 1 ml lub 1 γ treści jelitowej. W 13 badaniach porównywano wodorowy test oddechowy z glukozą. Czułość tego ba­dania różniła się i wynosiła 20–93%, a swoistość 30–86%. W przypadku wodorowego testu oddechowego z laktulozą (11 badań) czułość wynosiła 31–68%, a swoistość 44–100%. Osiem badań dotyczyło testów z C14-ksylozą – czułość mieściła się w przedziale 14,3–95%, natomiast swoistość 40–94%. W 10 badaniach zastosowano test z kwasami żółciowymi, ale tylko w 2 określono czułość i swoistość.

Obraz kliniczny SIBO jest zmienny i charakteryzuje się dużą różnorodnością objawów. W przebiegu tego zespołu można obserwować biegunkę zarówno wodnistą, jak i tłuszczową, utratę masy ciała, objawy niedożywienia, bóle brzucha, wzdęcia, oddawanie nadmiernej ilości gazów, objawy niedoboru witamin rozpuszczalnych w tłuszczach oraz witaminy B12, hipoalbuminemię, obrzęki, a także rumień guzowaty, wysypki skórne, zapalenie wątroby, nerek i stłuszczenie wątroby [14].

W obrazie klinicznym SIBO stwierdza się duże podobieństwo do obrazu IBS. Zespół jelita nadwrażliwego cechuje się złożoną patofizjologią z zaburzeniami mo-toryki, nadwrażliwością trzewną, nieprawidłowymi interakcjami mózg – jelita i zaburzeniami układu autonomicznego [16].

Ze względu na podobieństwo niektórych objawów (ból brzucha, biegunka, wzdęcia, oddawanie gazów) oraz doniesienia o dużym rozpowszechnieniu SIBO u pa­cjentów z IBS podjęto badania nad częstością występowania SIBO u pacjentów z IBS. W jednych z pierwszych badań na podstawie testu z C14-ksylozą stwierdzono SIBO u 56% pacjentów z biegunkową postacią IBS oraz u 29% pacjentów z postacią zaparciową IBS [17].

Większą częstość występowania SIBO u pacjentów z IBS rozpoznanym na podstawie I Kryteriów Rzymskich wykazali w badaniach Pimentel i wsp. [18]. Wśród 202 pa­cjentów z IBS aż u 157 (78%) stwierdzono przerost bakteryjnej flory jelitowej na podstawie nieprawidłowych wyników wodorowego testu oddechowego z laktulozą. U pacjentów tych zastosowano antybiotykoterapię (neomycyna, ciprofloksacyna, metronidazol lub doksycyklina przez 7–10 dni). Dalszej obserwacji poddano 47 pacjentów – u 25 uzyskano pełną eradykację. U 48% pacjentów ze skuteczną eradykacją ustąpiły objawy IBS definiowane wg I Kryteriów Rzymskich.

Dalsze badania tego zespołu potwierdziły związek mię­dzy SIBO a IBS. Na podstawie nieprawidłowego wy­niku wodorowego testu oddechowego z laktulozą stwierdzono występowanie SIBO aż u 84% pacjentów z IBS

(I Kryteria Rzymskie) w porównaniu z 20% populacji zdrowej [10]. Równocześnie w badaniach tych oceniono skuteczność stosowania neomycyny w redukcji objawów IBS. U pacjentów z IBS otrzymujących neomycynę stwierdzono zmniejszenie nasilenia objawów choroby o 35% w porównaniu z grupą przyjmującą placebo, w której uzyskano poprawę objawów o 11,4%. W podgrupie pacjentów z IBS i nieprawidłowym testem od-dechowym zaobserwowano poprawę o 35,4% u osób otrzymujących neomycynę w porównaniu z poprawą o 10,6% u pacjentów przyjmujących placebo.

Również Parodi i wsp. stwierdzili częstsze występowanie SIBO u pacjentów z IBS. Na podstawie nieprawidłowego wyniku wodorowego testu oddechowego z glukozą obserwowano przerost bakteryjny u 21 ze 130 pa­­cjentów z IBS w porównaniu z 3 osobami z 70 zdrowych (różnice istotne statystycznie) [19]. Wśród pacjentów z IBS i nieprawidłowym wynikiem wodorowego testu oddechowego przeważali chorzy z biegunką. U pacjentów z nieprawidłowym wynikiem testu oddechowego zastosowano rifaksyminę przez 10 dni. U 71% (17 pacjentów) poddanych eradykacji uzyskano normalizację testu oddechowego, w tym u 15 z 17 istotną poprawę objawów klinicznych. Poprawa w zakresie objawów dotyczyła biegunki, bólów brzucha, wzdęć i oddawania gazów, natomiast nie poprawił się stopień nasilenia zaparcia.

Większą częstość występowania przerostu bakteryjnego u pacjentów z IBS stwierdzili także inni badacze. Lupascu i wsp. na podstawie nieprawidłowych wyników wodorowego test oddechowego z laktulozą wykazali występowanie SIBO u 31% pacjentów z IBS rozpoznanym na podstawie II Kryteriów Rzymskich oraz u 4% osób zdrowych [9]. Z kolei w badaniach Peralta i wsp. stwierdzono występowanie SIBO u pacjentów z IBS

(II Kry­teria Rzymskie) na podstawie testu oddechowego z laktulozą u 56% pacjentów [20].

Obserwowana poprawa objawów po leczeniu antybiotykami była powodem dalszej oceny skuteczności takiego postępowania u pacjentów z IBS. Liczne badania skupiły się na antybiotykach działających miejscowo w przewodzie pokarmowym. Skuteczność neomycyny stwierdzili we wcześniej wspomnianych badaniach Pi­mentel i wsp. [10]. Skuteczność rifaksyminy w leczeniu SIBO u pacjentów z IBS wykazali Peralta i wsp. [20]. U pacjentów z IBS i nieprawidłowym wynikiem wodorowego testu z laktulozą zastosowali tygodniową kurację rifaksyminą. U 50% pacjentów uzyskano normalizację testu oddechowego i znaczącą poprawę objawów klinicznych, szczególnie w grupie z naprzemiennym występowaniem biegunki i zaparcia.

Również Pimentel i wsp. oceniali skuteczność stosowania rifaksyminy u pacjentów z IBS bez zaparć. Lek ten lub placebo stosowano przez 2 tygodnie 3 razy dziennie w dawce po 550 mg, a następnie pacjentów poddano dalszej obserwacji. U statystycznie większej liczby pacjentów otrzymujących rifaksyminę w porównaniu z grupą osób otrzymujących placebo stwierdzono poprawę w zakresie wszystkich objawów oraz bólów brzucha, wzdęć i konsystencji stolca. Jednocześnie leczenie było bezpieczne – działania niepożądane w obu grupach były podobne [21].

Po leczeniu antybiotykami działającymi miejscowo w przewodzie pokarmowym u pacjentów z IBS stwierdza się poprawę kliniczną oraz normalizację wyników testów oddechowych, jednak poprawa nie jest stała, co powoduje konieczność powtarzania terapii. Pimentel i wsp. oceniali również skuteczność powtórnego leczenia rifaksyminą u 71 pacjentów z IBS przebiegającym bez zaparć (co najmniej 2-krotna terapia, maksymalnie 5 ponownych terapii) i zaobserwowali, że skuteczność i czas trwania poprawy się nie zmniejszają [22].

Yang i wsp. porównali skuteczność rifaksyminy i innych antybiotyków (neomycyna, doksycyklina, amo­ksycylina z kwasem klawulanowym, ciprofloksacyna) w leczeniu IBS. Normalizację testu oddechowego po rifaksyminie uzyskano u 62% pacjentów z IBS rozpoznanym na podstawie I Kryteriów Rzymskich. Poprawa kliniczna nastąpiła u 69% otrzymujących rifaksyminę, u 38% przyjmujących neomycynę oraz u 44% otrzymujących inny antybiotyk niż rifaksymina, a różnice były istotne statystycznie [23]. Podobne wyniki uzyskali również inni badacze [24, 25].

Większa częstość występowania SIBO u pacjentów z IBS, a także poprawa kliniczna po antybiotykoterapii były podstawą teorii przerostu bakteryjnego w IBS [7, 26]. Według autorów teorii bakteryjnej pierwotnym stanem jest SIBO, a wystąpienie objawów IBS ma charakter wtórny [7]. Dodatkowo u niektórych pacjentów IBS poprzedzony jest zakażeniem przewodu pokarmowego, co mogłoby potwierdzać hipotezę bakteryjną IBS [27]. Odmienny skład flory jelitowej u pacjentów z IBS w porównaniu ze zdrową populacją może stanowić kolejny argument przemawiający za rolą SIBO w patogenezie IBS [28, 29].

Teoria przerostu bakteryjnego może wyjaśnić wiele elementów IBS. Jednym z objawów tego zespołu jest uczucie wzdęcia, pełności poposiłkowej. Choć wielu pacjentów z IBS opisuje nasilenie dolegliwości po posiłku, to nie udaje się zidentyfikować szkodliwego pokarmu [16]. Obecny model IBS – z zaburzeniami motorycznymi, nadwrażliwością trzewną, zaburzeniami osi mózg – jelita, układu autonomicznego oraz aktywacji immunologicznej – nie tłumaczy objawów pełności poposiłkowej. W badaniach potwierdzono wzrost ilości gazów w jelitach u pacjentów z IBS. Ponieważ nie można wytłumaczyć większej ilości gazów nietolerancją pokarmową, bierze się pod uwagę fermentację bakteryjną w jelicie cienkim – a SIBO jest zespołem, w którym dochodzi do namnożenia się bakterii w proksymalnym odcinku jelita cienkiego. Zwiększona częstość występowania SIBO u pacjentów z IBS mogłaby to potwierdzać [16]. Zespół przerostu flory bakteryjnej jelita cienkiego mógłby również tłumaczyć takie objawy występujące u pacjentów z IBS, jak biegunki i/lub zaparcia.

Przy obecności przerostu bakteryjnego w wykonywanym teście oddechowym można zmierzyć stężenie wodoru i metanu. Produkcja metanu jest charakterystyczna dla pacjentów z zaparciem, natomiast nie obserwuje się jej u pacjentów z biegunką. Rodzaj produkowanego gazu zależy natomiast od flory bakteryjnej. Pimentel i wsp. w swoich badaniach podzielili pa­cjentów z nieprawidłowym HBT z laktulozą na wydalających wodór, metan lub wodór i metan [30]. Postać zaparciową IBS miało 37% pacjentów wydalających tylko wodór, 52,3% pacjentów wydalających zarówno wodór, jak i metan oraz 100% wydalających tylko metan, natomiast postać biegunkową IBS – 42,7% pacjentów wydalających wodór, 13,6% wydalających wodór i metan oraz żaden wydalający tylko metan.

Kolejnym elementem, który może być rozważany, jest zaburzenie motoryki przewodu pokarmowego, gdyż wykazano znaczącą redukcję motoryki III fazy MMC (major migrating complex) u pacjentów z IBS, co może wynikać z retencji gazu. Wpływ przerostu bakteryjnego na motorykę przewodu pokarmowego wykazali w ba-daniach Vantrappen i wsp. [31]. Zespół przerostu flory bakteryjnej jelita cienkiego może również tłumaczyć aktywację układu immunologicznego. U pacjentów z po­infekcyjnym IBS stwierdzono aktywację odpowiedzi immunologicznej [32], jednak obserwowano ją również u osób z IBS bez wcześniejszego zakażenia przewodu pokarmowego [33]. Odnotowano m.in. wzrost liczby śródnabłonkowych limfocytów [34, 35].

Niektórzy zwolennicy teorii bakteryjnej kwestionują rozpoznanie IBS u pacjentów, u których nie potwierdzono SIBO testami diagnostycznymi lub nie uzyskano odpowiedzi na antybiotykoterapię [26]. Według nich IBS powinien reagować na antybiotykoterapię, a brak odpowiedzi wyklucza to rozpoznanie. U pacjentów z IBS, u których nie uzyskano trwałej poprawy po antybiotykoterapii, prawdopodobnie można rozważyć inne przyczyny objawów [36]. Chou i wsp. przeanalizowali dane pacjentów z rozpoznanym IBS, wcześniej leczonych z tego powodu antybiotykiem, którzy uzyskali nieprawidłowy wynik testu oddechowego z laktulozą lub u których poprawa po antybiotykoterapii utrzymywała się krócej niż 1 miesiąc. U 30,8% z tych osób (20 z 65 analizowanych) w późniejszym okresie stwierdzono inne stany lub czynniki predysponujące do SIBO lub wczesnego nawrotu. Byli to m.in. pacjenci, u których występowały nieprawidłowości w zakresie przewodu pokarmowego, takie jak niedrożność jelita cienkiego, re­ctocele lub wypadanie odbytnicy, niedokonany zwrot jelit, choroba uchyłkowa jelita cienkiego, lub ujawniła się inna jednostka chorobowa, np. choroba Addisona, sklerodermia, wrzodziejące zapalenie jelita grubego. Trzech pacjentów przyjmowało narkotyki. Z tego powodu Chou i wsp. zwracają uwagę na potrzebę poszukiwania innego wyjaśnienia objawów u pacjentów z IBS, u których antybiotykoterapia zakończyła się niepowodzeniem.

Nie wszyscy jednak akceptują teorię przerostu bakteryjnego w IBS. Jej przeciwnicy uważają, że IBS jest zjawiskiem pierwotnym związanym z obecnością zaburzeń motoryki przewodu pokarmowego, nadwrażliwością czucia trzewnego, zaburzeniami autonomicznymi. W efekcie zaburzeń motoryki i pasażu jelitowego po­wstają sprzyjające warunki do namnażania się bakterii, co prowadzi do wtórnego przerostu bakteryjnego [7]. Kolejna grupa badaczy uważa, że pomimo takich samych objawów należy rozróżnić IBS (z prawidłowym wynikiem testu oddechowego laktulozą) od SIBO (przy nieprawidłowym wyniku HBT nie rozpoznaje się IBS po­mimo spełnienia kryteriów rozpoznania) [25]. Jeszcze inna grupa badaczy stoi na stanowisku, że SIBO nie odgrywa żadnej znaczącej roli w patogenezie IBS [37].

Grover i wsp. potwierdzili częstsze występowa-

nie nieprawidłowych wyników HBT u pacjentów z IBS (32,9%) w porównaniu z populacją osób zdrowych (17,9%), ale różnice były nieistotne statystycznie [8]. Posserud i wsp. w swoich badaniach nie stwierdzili na­tomiast częstszego występowania SIBO definiowanego jako wzrost liczby bakterii powyżej 105 w 1 γ lub 1 ml treści jelitowej [37]. U 7 pacjentów ze 162 z IBS (4%) oraz u 1 osoby z 26 zdrowych (4%) odnotowano zwiększenie liczby bakterii, które upoważniało do rozpoznania SIBO. Podobne wyniki otrzymali inni badacze i wykazali brak różnic w częstości występowania SIBO pomiędzy populacją osób zdrowych a pacjentami z IBS [38, 39].

Niewiele badań dotyczących SIBO i IBS przeprowadzono u dzieci. Scarpellini i wsp. oceniali częstość wystę­powania SIBO u pacjentów z IBS (II Kryteria Rzymskie). Nieprawidłowy wynik HBT z laktulozą uzyskano u 65% pacjentów z IBS i u 7% zdrowych [12]. Kolejne dwa badania dotyczyły nie tyle pacjentów z IBS, co dzieci z przewlekłym bólem brzucha. Collins i Lin objęli badaniami 75 dzieci i młodzieży w wieku 8–18 lat z przewlekłym bólem brzucha spełniających II Kryteria Rzymskie [40]. Stwierdzono nieprawidłowy HBT z laktulozą u 91% pa­cjentów oraz u 35% z grupy kontrolnej. W dalszych ba­daniach tego zespołu oceniano skuteczność rifaksyminy u dzieci z przewlekłym bólem brzucha [41]. U 49 pacjentów zastosowano lek, a u 26 – placebo. Nieprawidłowy wynik testu z laktulozą stwierdzono u 94% dzieci otrzymujących rifaksyminę i 92% przyjmujących placebo. Po leczeniu nie stwierdzono statystycznie isto­tnych różnic w zakresie poprawy objawów w obu grupach, natomiast u 20% otrzymujących rifaksyminę uzyskano normalizację wodorowego testu oddechowego z laktulozą.

W metaanalizie z 2009 roku uwzględniono 20 badań dotyczących występowania SIBO u pacjentów z IBS [42]. Zsumowane rozpowszechnienie SIBO na podstawie HBT z laktulozą wyniosło 54%, HBT z glukozą – 31%, a badania treści jelitowej – 4%, co daje dużą rozbieżność w częstości występowania SIBO u pacjentów z IBS w zależności od stosowanego testu diagnostycznego. Jednocześnie częstość występowania SIBO rozpoznana na podstawie złotego standardu, jakim jest badanie mikrobiologiczne treści jelitowej, jest niewielka. Tak więc akceptowanie teorii związku przyczynowego między SIBO a IBS wydaje się przedwczesne.

Jednym z argumentów za rolą SIBO w patogenezie IBS jest poprawa po antybiotykach działających w przewodzie pokarmowym. Przeciwnicy tej teorii zwracają jednak uwagę, że poprawę u pacjentów z IBS uzyskuje się nie tylko po antybiotykach, lecz także po innych lekach. W przeglądzie z 2011 roku wykazano skuteczność tegaserodu (prokinetyk) w porównaniu z placebo, a także lubiprostonu (pochodna prostaglandyny E1) u pacjentów z IBS z zaparciem, głównie w zakresie wzdęć. U pacjentów z IBS bez zaparć stwierdzono natomiast poprawę w zakresie wzdęć po rifaksyminie w porównaniu z palcebo, a także po probiotykach Bifidobacterium infantis (vs placebo), Bifidobacterium animals (szczepy żywe vs martwe) [43].

Tradycyjnie za złoty standard w diagnostyce SIBO uznaje się badanie mikrobiologiczne treści jelitowej, jednak wiele bakterii treści jelitowej nie jest identyfikowanych zwykłymi badaniami mikrobiologicznymi i wymaga specjalnych podłoży. Problemem jest również fakt, że treść dwunastnicza pobrana przez sondę nosową zawiera bakterie tylko z początkowego odcinka dwunastnicy, natomiast migracja bakterii zaczyna się dystalnie, co powoduje, że w początkowym okresie SIBO wynik badania treści jelitowej nie wykaże wzrostu liczby bakterii. W trakcie pobierania treści jelitowej sondą może dojść do kontaminacji bakteryjnej, szczególnie bakteriami jamy ustnej. Obecnie dostępne są specjalne cewniki do pobierania treści jelitowej w taki sposób, aby uniknąć kontaminacji bakteryjnej na innych poziomach przewodu pokarmowego.

Khoshini i wsp. w przeglądzie systematycznym te­stów stosowanych w diagnostyce SIBO podkreślają, że nie ma walidowanych testów diagnostycznych ani złotego standardu dla SIBO (łącznie z badaniem mikrobiologicznym treści jelitowej) [15].

Yu i wsp. zwracają uwagę, że nieprawidłowy wynik powszechnie stosowanego testu, jakim jest HBT z laktulozą, wiąże się z czasem pasażu jelitowego [44]. Porównali oni czas tranzytu ustno-kątniczego z HBT z laktulozą. Pacjenci z IBS otrzymali testowy posiłek zawierający technet oraz laktulozę. Następnie wykonano scyntygrafię i mierzono czas tranzytu jelitowego oraz dokonywano pomiarów stężenia wodoru w wydychanym powietrzu. Nieprawidłowy wynik testu oddechowego miało 63% pacjentów z IBS, ale u większości z nich jednocześnie technet osiągnął kątnicę, zanim uzyskano nieprawidłowy odczyt w teście oddechowym, a więc wydychany wodór pochodził już z fermentacji bakteryjnej w jelicie grubym. Tak więc nieprawidłowy wynik testu oddechowego nie musi wskazywać na przerost bakteryjny, ale może świadczyć o nieprawidłowym pasażu jelitowym.

W badaniach Posserud i wsp. [37] wśród 162 pacjentów z IBS tylko 4% osób miało więcej niż 105 bakterii w 1 γ treści jelitowej, podobnie jak w grupie pacjentów zdrowych, natomiast już 24% pacjentów z IBS miało więcej niż 104 bakterii w 1 γ treści jelitowej (4% w grupie kontrolnej) oraz aż 43% pacjentów z IBS miało więcej niż 103 bakterii w 1 γ treści jelitowej (12% w grupie kontrolnej). U części pacjentów z liczbą bakterii poniżej 105 na 1 γ treści jelitowej wykonano HBT. Test z glukozą przeprowadzono u 54 pacjentów z IBS oraz u 20 pacjentów z grupy porównawczej i stwierdzono jeden nieprawidłowy wynik u pacjenta z IBS. Test z laktulozą wy­kona­no u 46 pacjentów z IBS oraz u 21 z grupy po­równawczej. Aż u 7 pacjentów z IBS (15%) oraz u 4 z grupy kontrolnej (20%) stwierdzono nieprawidłowy wynik testu (brak różnic statystycznych w obu grupach). Tak więc u części pacjentów niespełniających kryteriów SIBO odnotowano nieprawidłowy wynik wodorowego testu z laktulozą.

Jelito cienkie prawidłowo zawiera mniej niż 103 bakterii w 1 γ treści jelitowej, natomiast zgodnie ze standardem SIBO rozpoznaje się, jeśli bakterii jest więcej niż 105 w 1 γ treści jelitowej. Nie wszyscy się z tym zgadzają, uważają bowiem, że liczba bakterii określająca kryteria rozpoznania jest zbyt wysoka [15].

Podsumowując – trudności diagnostyczne oraz metody stosowane w diagnostyce SIBO często utrudniają porównanie wyników badań, dlatego trudno jest jednoznacznie potwierdzić lub wykluczyć rolę SIBO w patofizjologii IBS. Wyniki najczęściej stosowanych testów diagnostycznych do rozpoznawania SIBO (test oddechowy) znacznie różnią się od wyników badania mikrobiologicznego treści jelitowej uznawanego za złoty standard. Na rezultaty tych testów mogą również wpływać inne czynniki, takie jak motoryka przewodu pokarmowego, dlatego istnieją wątpliwości co do rozpoznania SIBO, a tym samym zależności pomiędzy SIBO i IBS. Niektóre elementy IBS można wytłumaczyć teorią bakteryjną, inne są kontrowersyjne. Jednocześnie leki stosowane w IBS niebędące antybiotykami mogą dawać poprawę i zmniejszać nasilenie objawów, co może podważać koncepcję bakteryjną w SIBO. Biorąc pod uwagę wszystkie powyższe elementy, należy stwierdzić, że zależności pomiędzy SIBO a IBS są nieznane i wymagają dalszych badań.
 
 
 
© 2014 Termedia Sp. z o.o. All rights reserved.